Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
Nie dziwię się, że mnie nie chcesz... tak jak inni. Sama jak na siebie patrzę to też nie chcę takiego zera :)

Oj wiem, że jestem zerem. I znam ten ból. Kiedy chciałabyś zginąć byleby to się skończyło, gdy masz dość "daru" zwanego życiem, gdy wszyscy Cię ranią i nawet tego nie widzą... Gdy ranisz innych chociaż tego nie chcesz i czujesz się jeszcze gorzej.Gdy czujesz się... nikim i nie wiesz po co w ogóle żyjesz. I kiedy inni chcąc Ci pomóc jeszcze bardziej Cię męczą, wrzucając w tę dziurę bezsilności, żalu pustki... I gdy kłamią...
OdpowiedzUsuń