czwartek, 19 czerwca 2014

Psychiczne Haiku

Czasem w nocy wydaje mi się, że coś na mnie czyha, ale założę się, że moja przyjaciółka Śmierć jeszcze chce mieć tą radość, aby na pałać się moim przerażeniem w czasie słabości.
Czeka tak do rana obok mnie i tuli w swym mroku, a wraz z pierwszymi promieniami słońca odchodzi chowając się w cień.
Zostawia tylko krwawe i małe rany, z których umyka tylko cząstka mego bólu i nienawiści, zamiast iść po całości. Męczy mnie i torturuje tym.
W czasie naszej choroby uświadamiamy sobie swój brak doskonałości. Popadamy w szaleństwo i melancholie.
Śmierć, nałóg, depresja, choroba i smutek bawią się nami niczym marionetkami z uczuciami. Stajemy się niewolnikami własnych słabości. Odkrywamy nienawistną i złą stronę swojej duszy, której żaden człowiek nie chce ujawnić, nawet przed samym sobą...


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dziennik Psychopatki cz.1

Jestem dziewczyną o smutnym uśmiechu. O pustce i smutnej obojętności w oczach. Patrzę na cierpienie innych, patrzę na własne życie z własnego punktu widzenia i z punktu widzenia osoby trzeciej. I to wszystko wydaje mi się chore. Moja anoreksja, mój nałóg, moja nauka, moja rodzina, mój dziennik, mój smutek, mój  strach, mój spokój, mój optymizm w pesymiźmie, moje schizy, moje "dzieła"... To mnie zachwyca. To mnie przeraża. To mnie niszczy i to mnie buduje... Tyle sprzeczności  w charakterze. Tyle sprzeczności w moim ciele. W kruchym jak porcelana ciele, a jednocześnie wytrzymała jak skała, czy głaz.
Znikam zatracając się w sobie. Podchodzę codziennie rano do innych z uśmiechem. Pewna siebie, a jednak siebie nienawidzi. Coś tu jest nie tak...
Jestem dziewczyną czującą się potworem, która jest tak nazywana. Jestem dziewczyną nie znoszącą swojego ciała i chce chodź raz podejść do lustra i powiedzieć, że jest z siebie zadowolona. Jestem osobą, o zmiennym , a jednocześnie stałym charakterze. Chcę na siebie przyjąć ciosy od innych. Wolę by na mnie się wyżywali, wolę by mnie obarczali, nawet jeśli nie dam rady tego udźwignąć, to zdejmę ciężar z innych...
Czuję się niepotrzebna innym.
Gdy inni cierpią, gdy inni płaczą, gdy się smucą to mam ochotę podejść do każdej takiej osoby i jej pomóc, ale sama też przeżywam wiele rzeczy, ale nigdy nikogo nie ma gdy ja kogoś potrzebuje.
Ta cholerna obojętność tak boli...
To codzienne olewanie, rani bardziej niż złość i nienawiść kierowana do mnie.
Chcę na kogoś liczyć, chociaż raz by mieć się na kimś oprzeć i chociaż wyżalić, bez usłyszenia jedynie "aha". Ta obojętność boli. To rani, bardziej niż żyletka, bardziej niż miłość, bardziej niż smutek.
Przelewam swoje łzy, przelewam swoje uczucia i umieram, bo mimo iż są gdzieś przekazane to tylko na papierze, a nie słownie, nie cieleśnie i tak jest zawsze.
Cierpię przez tą samotność, która jest moim cichym cieniem.
Spotykam się codziennie z moimi przyjaciółmi.
Witam się grzecznie z depresją, ze śmiercią, ze smutkiem i ze sobą. To są moi przyjaciele. Tak oni mnie nigdy nie opuszczą....

piątek, 23 maja 2014

Pragnienia w szeptach ciemności...

"Otwarty Świat, Rany Zamknięte Zamknięty Świat, Rany Otwarte "

~Everyone is looking at me
I can't get out of bed
There is evil in my head
Everyone just let me be
Your feelings
I can't help, but My heart inside is constantly hating
I'm sorry, I just throw you away
I don't give out anything around me
Even all the love that surrounds me
Make me, Even me
I don't give out anything
I do this to shut off the voice
Within, within, within!
I don't give out anything, but I hear whispers in the dark~

wtorek, 29 kwietnia 2014

Jesteś zerem

Jest na świecie ta­ki rodzaj smut­ku, które­go nie można wy­razić łza­mi. Nie można go ni­komu wytłumaczyć. Nie mogąc przyb­rać żad­ne­go kształtu, osiada cias­no na dnie ser­ca jak śnieg pod­czas bez­wiet­rznej nocy.


Nie dziwię się, że mnie nie chcesz... tak jak inni. Sama jak na siebie patrzę to też nie chcę takiego zera :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Uśmiecham się jak zawsze :)

Tak cudnie się kurwa uśmiecham ;)


"Wymuszony uśmiech jest najgorszym złem jakie istnieje"

Mam swój własny świat. Ciągle do niego uciekam, jednak w naszej szarej rzeczywistości mimo wszystko uśmiecham się i zamykam w sobie ból. Chcę go udusić, aby później się wypłakać i tak co dnia. Zamykam go w sobie na siłę. Nie potrafię się zawierzać, bo za bardzo  mnie to boli. Wszyscy mają mnie za zakręconą dziewczynę, która cały czas się śmieje. Ale ja śmieję się by nie płakać.
Amen~

Jak się czuję.... Jak się czują inni


czwartek, 24 kwietnia 2014

Monotonność

Jeśli twoje życie popadnie w monotonność, to zmiana tego spowoduje, że nawet tragedia wyda się śmieszna.... 
Z emocjami to samo zresztą.

środa, 23 kwietnia 2014

Jestem potworem, bo każdy nim jest..













To sekretna strona mnie,
której nigdy nie pozwolę Ci zobaczyć.
Trzymam ją na uwięzi, ale nie mogę jej kontrolować,
Wiec radzę Ci dobrze trzymaj się ode mnie z daleka, ta bestia jest groźna.
Czuję wściekłość, i nie mogę jej powstrzymać. Nie mogę siebie powstrzymać

To drapie w ściany to drapie serce...
W mojej szafie, w pomieszczeniach, w których jestem.
Obudziło się i nie mogę tego kontrolować nie dam rady...
Chowa się pod łóżkiem,
W moim ciele, w mojej głowie i sercu
Dlaczego nikt nie przyjdzie i nie uratuje mnie przed tym
Sprawcie by to się skończyło, błagam was, bo sami nie dożyjecie jutra.

Czuję to głęboko w środku
Jest już pod skórą
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Nienawidzę tego, czym się stałem
Koszmar właśnie się zaczął
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!!

Czuję, czuję się jak potwór!
Czuję, czuję się jak potwór!

Od każdego słyszę, ciągle to samo
"Czuj się tak, czuj!
A wiesz czemu, bo jesteś tym czego się boisz!"

Trzymam swoją sekretną stronę,
schowaną pod kłódką i kluczem.
Trzymam ją na uwięzi, ale nie mogę jej kontrolować,
ponieważ gdybym potwora wypuściła,
rozerwałby mnie i złamał.
Dlaczego nikt nie przyjdzie i nie uratuje mnie przed tym?
A no tak zapomniałam..
wy ludzie jesteście ślepi.
Jednak Ciągle was błagam :
Sprawcie by to się skończyło!

Czuję to głęboko w środku
Jest już pod skórą, jest już w rozumie
Jest już w sercu i czuję, że muszę...
 wyznać, że czuję się jak potwór!

Nienawidzę tego, czym się stałam
Koszmar właśnie się zaczął
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Jedyne co od innych słyszę:
"Wcale się nie mylisz
Ty jesteś potworem, więc zdychaj"

Czuję to głęboko w środku
Jest już pod skórą
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Czuję, czuję się jak potwór!
Czuję, czuję się jak potwór!

To chowa się w ciemnościach
tam gdzie boję się zajrzeć.
Ma zęby ostre jak brzytwa
Nie ma dla mnie ucieczki
To coś chce mojej duszy, chce mojego serca

Nikt nie może usłyszeć jak krzyczę
Może to tylko sen
Albo może to jest wewnątrz mnie!
Powstrzymaj tego potwora!
Błagam, zrób coś !
Nawet ty Boże, zrób coś!


Czuję to głęboko w środku
Jest już pod skórą
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Nienawidzę tego, czym się stałam
Koszmar właśnie się zaczął
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Czuję to głęboko w środku
Jest już pod skórą
Muszę przyznać, że czuję się jak potwór!

Stracę nad tym kontrolę
To coś radykalnego i dziwnego
Muszę wyznać, że czuję się jak potwór!

Czuję, czuję się jak potwór!
Czuję, czuję się jak potwór!
Czuję, czuję się jak potwór!
Czuję, czuję się jak potwór!


~*~
Jest tu tłumaczenie piosenki Skillet Monster no i trochę od siebie też dołożyłam... Jest w Playliście możliwa do słuchania

Ziemskie Anioły...

Kiedyś jakieś dziecko podeszło do młodej dziewczyny w wieku około 16-17 lat. Przyjrzało się jej dokładnie i stwierdziło.
-Jesteś Aniołem.
-Co?-to stwierdzenie bardzo zdziwiło dziewczynę.
-Mama mówiła mi, że ludzie którzy mają skaleczone nargarstki to anioły-odpowiedziało dziecko, na pytanie nastolatki.
-Nie jestem Aniołem-nastolatka uparcie była przy swojej wersji. Nie chciała okłamywać dziewczynki, która do niej podeszła.
-Ależ jesteś. Mama mówiła, że Anioły się okaleczają, bo nie lubią życia na Ziemi. Ten świat ich niszczy więc próbują wrócić do Nieba. Są zbyt wrażliwi na ból innych i swój własny-odpowiedziała dziewczyna, uśmiechając się smutno w stronę dziewczyny.
-Twoja Mama jest bardzo mądra-stwierdziła nastolatka wychodząc z osłupienia.
-Dziękuję, też jest Aniołem, ale wróciła już do domu-odpowiedziała mała , a po jej policzkach pociekło kilka łez. Dziewczyna przytuliła ją, zastanawiając się nad jej słowami....